Dziewiętnastego marca katarskie ministerstwo obrony poinformowało, że kompleks przemysłowy Ras Laffan, w którym znajduje się największa na świecie instalacja do eksportu skroplonego gazu ziemnego (LNG), zostało zaatakowane irańskimi pociskami balistycznymi, co spowodowało rozległe zniszczenia Zakład ten odpowiada za około 20 procent światowych dostaw skroplonego gazu ziemnego. Tymczasem dzień wcześniej biuro prasowe Zjednoczonych Emiratów Arabskich poinformowało, że irańskie pociski spadły na zakład w Habszan i pole Bab. Obiekty zostały zamknięte.
Wkrótce po atakach na zakład Ras Laffan w Katarze cena nieprzetworzonej ropy naftowej (brent crude), będącej punktem odniesienia dla dwóch trzecich światowego tego surowca, wyniosła 119 dolarów za baryłkę, choć później nieco spadła, osiągając 112,77 dolarów. West Texas Intermediate, wskaźnik cen ropy w Stanach Zjednoczonych, wyniósł 97,07 USD za baryłkę.
Ceny gazu w Europie również gwałtownie wzrosły, osiągając 19 marca br. najwyższe notowania od ponad trzech lat. Holenderskie kontrakty terminowe z najbliższym terminem realizacji, które odzwierciedlają ceny gazu na Starym Kontynencie wyniosły 74 euro (84,89 USD) za megawatogodzinę, stanowiąc najwyższy wzrost od stycznia 2023 r.
Warto dodać, że ceny ropy naftowej wzrosły już o około 50 procent od początku wojny (28 lutego br.), ponieważ Cieśnina Ormuz, czyli szlak tranzytowy dla około jednej piątej światowej ropy, jest praktycznie zamknięta. Ponadto ryzyko długotrwałych zakłóceń w dostawach energii wzrasta, gdy impas handlowy wokół Cieśniny Ormuz przekłada się na wstrzymanie produkcji i uszkodzenia infrastruktury.
fot. Freepik