W najnowszym raporcie World Economic Outlook opublikowanym podczas wiosennych spotkań Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) obniżył prognozę ogólnoświatowego wzrostu w bieżącym roku do 3,1 procent, twierdząc, że wojna na Bliskim Wschodzie zagraża dostawom ropy naftowej, co może doprowadzić do wzrostu inflacji do 4,4 procent i recesji.
Przedstawiciele MFW upatrują największe bezpośrednie zagrożenie gospodarcze w przeszkodach pojawiających się na szlakach handlowych Zatoki Perskiej, szczególnie jeśli Cieśnina Ormuz pozostanie dłużej niedrożna lub jeśli uszkodzenia regionalnej infrastruktury związanej z wydobyciem i przetwórstwem ropy naftowej i gazu się pogłębią.
Główna prognoza MFW opiera się na tzw. scenariuszu odniesienia, w którym zakłada się, że wojna niebawem zakończy się i nie będzie rozprzestrzeniać, a zakłócenia w handlu zaczną ustępować do połowy 2026 roku. Nawet przy tych założeniach widać, że wskutek konfliktu wzrosły ceny energii i żywności, powodując m.in. zwiększenie inflacji i osłabienie siły nabywczej pieniądza.
Przy niekorzystnym scenariuszu, w którym uwzględnia się dotkliwsze i trwające dłużej podwyżki cen energii stopień wzrostu gospodarczego w bieżącym roku zmalałby do 2,5 procent, a inflacja sięgnęłaby 5,4 procent. Według skrajnych prognoz globalny wzrost uległby redukcji do około dwóch procent zarówno w 2026, jak i 2027 roku, a inflacja przekroczyłaby sześć punktów procentowych.
W Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratach Arabskich odnotowano korektę w dół prognoz wzrostu na 2026 r., chociaż MFW nadal oczekuje, że obydwie gospodarki osiągną w tym roku zwyżkę o 3,1 procent. Przewiduje się, że wzrost gospodarczy w 2027 r. wyniesie 4,5 procent w KAS, 5,3 procent w ZEA i 3,4 procent w Omanie.
fot. Międzynarodowy Fundusz Walutowy