Pustynie Arabii Saudyjskiej staną się miejscem dla hiperskalowalnych centrów danych, a to dzięki rozległym terenom, naturalnej rezyliencji i strategicznemu położeniu — warunkami trudnymi do spełnienia w innych regionach. Geologicznie stabilny teren Królestwa jest narażony na niewielkie ryzyko trzęsień ziemi lub powodzi, co czyni go idealnym miejscem dla infrastruktury cyfrowej o kluczowym znaczeniu.
W przeciwieństwie do tradycyjnych globalnych centrów technologicznych otwarty teren Królestwa pozwala na budowę obiektów specjalnie zaprojektowanych z niezależnymi systemami zasilania czy chłodzenia. Ponadto bardzo tania energia słoneczna i suchy klimat sprzyjają biernemu chłodzeniu urządzeń. Wsparcie rządu KAS w postaci korzystnej polityki finansowej i regulacyjnej, rozbudowana infrastruktura i bliskość podmorskich kabli światłowodowych łączących Europę, Azję i Afrykę zwiększają atrakcyjność Arabii Saudyjskiej w tym kontekście.
Hiperskalarne centra danych mają ogromne znaczenie dla realizacji saudyjskiego programu Vision 2030, przyciągając globalnych graczy, takich jak Amazon, Google, Microsoft i Oracle, jednocześnie dywersyfikując gospodarkę. Szacuje się, że rynek centrów danych potroi się do 3,9 mld dolarów do 2030 r., odzwierciedlając rosnące zapotrzebowanie na chmurę i sztuczną inteligencję (AI).
Arabia Saudyjska nie jest jednak jedynym uczestnikiem tego wyścigu. Zjednoczone Emiraty Arabskie zainwestowały w centra danych obsługujące AI, a Katar uruchomił krajowe inicjatywy związane z chmurą obliczeniową.
fot. valaymtw/Pixabay