Saudyjskie Ministerstwie Energetyki oświadczyło, że nim zapanował rozejm ważne obiekty energetyczne w KAS stały się przedmiotem wielokrotnych ataków. Ucierpiały zakłady wydobywcze ropy i gazu, petrochemiczne, rafinerie, obiekty logistyczne, a także elektroenergetyczne w Rijadzie, Janbu i Prowincji Wschodniej.
Uszkodzenia dotyczą m.in. stacji pomp na rurociągu wschód-zachód, co doprowadziło do spadku jego przepustowości o około 700 tysięcy baryłek dziennie. Magistrala ta jest uważana za główną wobec Cieśniny Ormuz alternatywę, dzięki której światowe rynki są zaopatrywane w ropę. Zaatakowano również zakład Manifa, co skutkowało zmniejszeniem jego zdolności produkcyjnych o około 300 tysięcy baryłek dziennie. Wcześniej ucierpiał obiekt Churajs (ang. Khurais, arab. خريص), co doprowadziło do redukcji zdolności produkcyjnych o kolejnych 300 000 tysięcy baryłek dziennie.

Ataki rozszerzyły się również na główne zakłady rafineryjne, w tym SATORP w Al-Dżubajl (ang. Jubail, arab. الجبيل) rafinerie Ras Tanura, SAMREF w Janbu oraz w Rijadzie, co bezpośrednio wpłynęło na eksport rafinowatów. Pożary dotknęły także zakłady przetwórcze w Dżu’ajma (ang. Ju’aymah, arab. جعيمة) wpływając na eksport skroplonego gazu ziemnego (LPG) i kondensatu gazu naturalnego.
W niedzielę (12 kwietnia) Ministerstwo Energetyk KAS oznajmiło przywrócenie pełnej przepustowości (siedem mln baryłek na dobę) rurociągu wschód–zachód. Udało się również uzyskać maksymalną zdolność wydobywczą na polu naftowym Manifa. Ponadto trwają naprawcze w zakładzie Churajs. Ministerstwo poinformowało, że harmonogram pełnego wznowienia wydobycia zostanie ogłoszony później.
fot. Manifa