Państwowe przedsiębiorstwo energetyczne Kataru QatarEnergy nie wznowiło produkcji helu w kompleksie Ras Laffan — jednym z największych na świecie zakładów produkcji tego gazu. Jak informowaliśmy po ataku irańskich dronów spółka wstrzymała wytwarzanie m.in. skroplonego gazu ziemnego (LNG). Wynikające z tego zakłócenia dostaw wywołały niepokój wśród południowokoreańskich producentów półprzewodników.
Zakład wyłączono 2 marca, co spowodowało niedobór około jednej trzecich światowych dostaw helu. Dwa dni później przedstawiciele QatarEnergy, powołując się na siłę wyższą, zwolnili spółkę z zobowiązań wobec klientów. Ponadto 7 marca branżowy serwis Gasworld poinformował, że nie planuje się szybkiego wznowienia produkcji gazu.
Z wypowiedzi ekspertów wynika, że jeśli przerwa w dostawach wyniesie więcej niż dwa tygodnie, dystrybutorzy gazów przemysłowych mogą być zmuszeni do przeniesienia sprzętu kriogenicznego i podpisania nowych umów z dostawcami. Może to trwać miesiące, niezależnie od tego, kiedy wznowiona zostanie produkcja helu w Katarze.
Hel jest najważniejszym gazem szlachetnym używanym podczas produkcji półprzewodników (układów scalonych, chipów), diod LED, płaskich ekranów oraz światłowodów. Jego wyjątkowe właściwości (największa przewodność cieplna spośród wszystkich gazów, całkowita obojętność chemiczna, bardzo mała masa atomowa i wysoki współczynnik dyfuzyjności) sprawiają, że w wielu procesach nie ma obecnie zamiennika.
fot. QuatarEnergy