Władze Emirates Global Aluminium (EGA) poinformowały, że naprawa szkód wyrządzonych w zakładzie w Abu Zabi w wyniku ataku irańskiego drona potrwa nawet rok. W oficjalnym komunikacie podano, że teren, w tym huta, odlewnia, elektrownia, rafineria tlenku glinu i zakład recyklingu, zostały ewakuowane, a cały obiekt zamknięto w trybie awaryjnym. Aby wznowić działalność huty, trzeba najpierw naprawić uszkodzenia infrastruktury i stopniowo przywracać funkcjonowanie każdej z komór redukcyjnych.
Jak informowaliśmy, pod koniec marca Iran zaatakował obiekty przemysłowe głównych producentów aluminium w Bahrajnie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich, powodując zniszczenia w zakładach zarówno Aluminium Bahrain (Alba), jak i Emirates Global Aluminium (EGA).
EGA jest jedną z największych firm przemysłowych w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i odgrywa znaczącą rolę w gospodarce Emiratów, dzięki czemu zajmują one piąte miejsce na świecie pod względem produkcji aluminium. Firma ma 400 klientów w ponad 50 krajach i w zeszłym roku sprzedała 2,84 mln ton odlewów tego metalu.
Wstępne dane wskazują, że całkowite przywrócenie produkcji aluminium pierwotnego może zająć nawet dwanaście miesięcy, choć rafineria tlenku glinu i zakład recyklingu mogą wznowić produkcję wcześniej, w zależności od ostatecznej oceny uszkodzeń.
Na Bliskim Wschodzie działa wielu producentów aluminium, odgrywających istotną rolę w dostawach metalu na cały świat. Należą do nich Maaden Aluminium z Arabii Saudyjskiej i Sohar Aluminium z Omanu.
fot. EGA